:: 03.01.2006 :: 18:24 honey, harry wrote again...


::Hazel Eyes::


Brązowe oczy, a za nimi spokój, który bardziej we mnie, niż poza mną.

Wieść gminna niesie, że pożary ustały i po nowym roku należy uskutecznić sposób pozyskiwania funduszy na moją egzystencję. Czyli, że szukam poważnej pracy - na tyle poważnej, by móc utrzymać się do czasu, aż bedę na tyle dobry, by zarabiać swoim głosem i umiejętnościami wokalnymi. Tymczasem więc musze zarabiać na korepetycjach, których udzielanie ciągle mnie jeszcze bawi. Powiadają, że ten stan długo się nie utrzyma - z czasem, podobno, postępy uczniów przestają interesować korepetytora, a ich niewiedza już nie irytuje w tak przyjemny sposób, jak na początku współpracy.
Cóż, taki to już nudny, przewałkowany temat.

Studia ciągle jeszcze dużym palcem lewej stopy trzymają się liny, na której balansowały. Czas wziąć się w garść, jeżeli nie mam ochoty powtarzać całego roku (chociaż nie ukrywam, że ta myśl wydaje mi się bardzo przyjemna - jest to jednak tylko przyjemność chwilowa, porównywalna z tą, jaką czuje się, gdy zimą ciepły mocz spływa nam po nodze - doraźnie nam ciepło, ale wiemy, że później będzie przejebane). Został mi jeszcze cały tydzień na uzupełnienie wszelkich braków i nadrobienie zaległości. Aby uzmysłowić (bardziej sobie, niż Wam) powagę sytuacji, poniżej wymieniam wszystko, co dopiąć muszę:
- I kolkwium z Fizyki
- I i II kolokwium z Meteorologii
- egzamin z Geoekologii Gór wysokich
- 3 ćwiczenia z geomorfologii
- 1 ćwiczenie z meteorologii
- 3 ćwiczenia z hydrologii
Wydawać by się mogło, że jest tego sporo...
Faktycznie - trochę tego jest, ale zdążyć muszę, bo niedługo sesja, a ja chciałbym zostać do niej dopuszczony.
Cóż, bywa, że bywa ciężko. Będę musiał spędzać mniej czasu poza domem, ograniczyć życie towarzyskie, brać więcej amfetaminy, ale ograniczyć spożywanie niskoprocentowego alkoholu i palenie jointów, zdrowo się odżywiać, spędzać większość wolnego czasu na czytaniu notatek, zacząć nosić wytarte, zbyt duże swetry i wełniane spódnice, duże kolczyki zastąpić czerwonymi klipsami w kształcie misek, smarować sobie twarz samoopalaczem i używać pomadki o smaku Skittles'ów fioletowych.

Szybko pójdzie, bo mam odpowiednie wsparcie :) behind these hazel eyes.
gonna write back this time? Komentuj (12)


:: 10.01.2006 :: 01:28 honey, harry wrote again...


::Swallow::


Poniedziałek strzelił i rozpoczął się kolejny atak przedsesyjnej epilepsji. Do roboty więc! Przeżuwamy ...

[kichnął i utopił się we własnej ślinie]

gonna write back this time? Komentuj (1)


:: 23.01.2006 :: 14:43 honey, harry wrote again...


::If U see me in Heaven::


Czas wygładza zmarszczki niepokojów. Stabilizujmy się, chciałoby się zakrzyknąć niczym Micek w nagłówku dwunastej księgi. Moda na stateczne życie opanowuje środowiska w których się kąpię. Wszyscy zakładają rodziny, żenią się, kocią się, dziecią się i pracują. A ja studiuję i czuję się "niedokonany". Co gorsza - nie wiem kiedy nastąpi zbliżenie do bycia choć w połowie "dokonanym". Czyżby nadszedł ten czas dla mojego pokolenia (F od ang.fuck), kiedy muszę zabrać się za siebie, bo wykipieję?
Czy mógłbyć, Panie Boże, postukać mnie Twoim ogromnym palcem wskazuącym w głowę? Lenistwo ściąga mnie pod ziemię, gdzie niebawem zostanę pogrzebany żywcem. Wołam o zapchany, ale stateczny grafik.
gonna write back this time? Komentuj (2)


:: 28.01.2006 :: 00:40 honey, harry wrote again...


::Anna Maria Czopek::


Ech ... to teraz z górki - dwa egzaminy, jedno zaliczenie i jedno kolokwium :)
God has left the building. Harry's inside.
gonna write back this time? Komentuj (4)


2008
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń