:: 04.02.2006 :: 13:09 honey, harry wrote again...


::Distortion::

Egzamin z filozofii wczoraj został odbębniony czarną farbą na białym płótnie. Badanie celowości tegoż egzaminu przeprowadzanego w środowisku "geografia", zastosowane przed egzaminem, doprowadziło do wysnucia (uknucia!) wniosku - "nie będę się tego uczył, bo już wszystko wiem". Jak się okazało - niedaleko pada długopis od krzesełka - egzamin wypadł bowiem całkiem nieźle, ale nie jestem w stanie zagwarantować komukolwiek, a w szczególności sobie, jego zdania.
Źródła lokalne donoszą - nadchodzą gorsze dni zarówno dla tych, którzy grają w sqash'a, jak i dla tych, którzy w niego nie grają. Pogoda smęci, moje węzły chłonne rosną do rozmiarów dużych myszy optycznych Logitech'a. Na oczy ledwo widzę, pociesza mnie więc fakt, że "outdoor" prezentuje marny, mglisto-zamazisty widok - nie ma więc co ogladać, ani na co wyglądać.
People come, people go, people tell, people know - plotki rozchodzą się jak ciepłe bułeczki z napędem rakietowym na paliwo jądrowe. Byćmoże wyjazd do odległej Danii byłby rozwiązaniem. Tymczasowo jednak za rozwiązanie musi mi posłużyć wyjazd do mniej odległego Sieprawia - a to będzie doskonała okazja aby wypróbować ekwipunek wycieczkowy, jaki otrzymałem od rodziców z okazji "już ponad dwadzieścia lat niszczysz ten dom" (przynajmniej tak mówili, kiedy zdejmowałem buty po powrocie do domu z nocowania poza nim, tuż przed odkryciem prezentu). Zbieram w sobie ochotę i piętrzę falę podniecenia przed napisaniem notki opiewającej abstrakcyjne działania moich rodziców, które mają na celu zniszczenie mojego życia i zduszenie ducha młodości w moich schorowanych płucach. Przez dwadzieścia i pół roku trochę się tego uzbierało. Do zobaczenia więc następnym razem - trochę powyżej tej notki, za jakiś czas. Żegna was Notch Johnson ... na fali.
gonna write back this time? Komentuj (2)


:: 09.02.2006 :: 22:54 honey, harry wrote again...


::Dwa Cheeseburgery, dwie sałatki z sosem Blue Cheese i jedno ciastko porzeczkowe::


I posrałem się ze szcześcia.

gonna write back this time? Komentuj (3)


:: 14.02.2006 :: 11:06 honey, harry wrote again...


:Dura sex, sed sex:

I przyszedł ten czas, kiedy chcę wbrew sobie łamać własne zasady.
Zegar na ścianie ten sam od kilku lat, ale zaczyna wybijać trochę inny czas.
gonna write back this time? Komentuj (3)


:: 27.02.2006 :: 11:52 honey, harry wrote again...


::U better stop::

Nadszedł czas na sprint myślami w przyszłość, nogi jednak tkwią w jednym miejscu, co zdecydowanie utrudnia nawet zwykły marsz.
W niedzielę wylatuję i bardzo się boję. Nienaturalnie byłoby ukrywać ten strach, bo widać jak ze mnie wyłazi w każdym geście i słowie. Dlatego też osoby, które jakimś przypadkiem tego strachu nie zauważyły, proszę, by nie zadawały mi pytań typu "nie boisz się wyjeżdżać na tak długo?". Myslenie o strachu wywołuje u mnie ataki epilepsji myslowej, podobnie jak wypowiadanie słowa "stres".

Podejmowanie wyzwań jednak staje się moim hobby (oby takie zjawisko jak najszybciej stało się dla mnie trywialne!). Ostatnio całkiem nieźle radzę sobie ze swoimi słabostkami i rozlicznymi wrodzonymi upodleniami. Inne nabywam - przyjmuję pewne patologie, o których dotknięciu wczesniej bym nie pomyślał.

Wczorajsze zakupy z Hanką zaowocowały próżnią w portfelu i wielką torbą reklamową C&A. O zawartości oczywiście wspominać nie muszę. Warto jednak wspomnieć o doborowym towarzystwie i wyśmienicie spędzonym czasie. Niech Bóg Wam pobłogosławi, kobiety - przede wszystkim za przynoszenie szczęścia mężczyznom. sam nie znalazłbym takich spodni za tyle pieniędzy :)

Czy ktoś dysponuje płaskim monitorem, który mógłby zostać mi wypożyczony (w zastaw oddaję swój zwykły monitor) na czas trzech miesięcy?

Przed wyjazdem jeszcze tu zajrzę, żeby kopniąć kilka razy z półobrotu.
gonna write back this time? Komentuj (14)


2008
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń