:: 17.05.2005 :: 19:34
honey, harry wrote again...
:: help me make the Music of the Night ::
Sam nie wiem - może przerzucę się na regularny tryb dodawania notek co miesiąc ;P
Dużo się dzieje - nie mogę się obijać tak jak zwykle - odwołałem w tym tygodniu wszystkie moje zajęcia pozauczelniane - wokal, chór, taniec i siłownię - nie mogę poradzić sobie z nawałem pracy przed sesją.
Dzisiaj zdawałem poprawkę egzaminu ze skał na geologii -> boskie 3+ rogrzało moje serce :D jestem szczęsliwy -> jutro czeka mnie kolokwium zaliczeniowe z kartografii, pojutrze zaliczenie mapek z regionalnej, po pojutrze - zaliczenie pracy o plemionach ...
hehe ... uważajcie bo mi się uda wyrobić :/
Tyle obowiązków, tak mało czasu, a w głowie mi tylko muzyka. Byłem na spektaklu "Upiór w Operze - z życia Upiora" z Kubą i z Martą ... jestem zachwycony - niby ja śpiewam trochę inaczej - inny typ muzy, typowo "lekki", ale takie wykonanie kawałków musicalowych jest świetne (tj. elementy wokalu klasycznego) :D
Poza tym w poniedziałek czeka mnie examin z geografii politycznej i kolokwium z ekonomii -> to dopiero będzie jazda :/ bo cały weekend mam wyrwany z życia - te pieprzone festiwale muszą być akurat teraz -> MUFKA i Piosenka Chrześcijańska ... niby mogę zrezygnować ... ale skoro już jestem tak dlaeko ... :////// co robić ?
Cieszę się, ale szczęście przersłania mi perspektywa sesji :/ jest i będzie ciężko ...
Ale ale ...
do Wawki wpadają super ludzie :D -> Fifuś, Doma, Wera, Kasp ... i spotkam znowu Kasię, Dianę i Magdę :D zjebiiiiście ...czyli jednak MUFKA niesie ze sobą coś dobrego :)
Teraz, jako, że mam dużo mniej czasu niż wcześniej, będę starał się pisać więcej :D
tymczasem spadam do kartografii
motto:
Gdzie Pan Bóg nie może, tam pośle studentów geografii - oni za zaliczenie skartują mu cały teren ;D lol
gonna write back this time? Komentuj (4)
:: 18.05.2005 :: 17:04
honey, harry wrote again...
:: Nie poddaj się ... bierz życie jakim jest ::
That's exactly how it should be ! Dzisiaj napisałem trzecie kolokwium zaliczeniowe z kartografii - chyba poszło dobrze.
Nie chcę wylatywać ze studiów ... znowu mi zależy na tych cholernych studiach ! nie poddam się - chociaż tyle jest argmuentów przeciw dalszemu studiowaniu geografii - będę pracował więcej - bo tylko ja bedę decydował o tym gdzie i czy będę studiować ! Choćbym miał mieć poprawki ... to i tak będę walczył !
Wróciłem do domu jakieś 20 minut temu i zaraz zabieram się do roboty ! Jestem cholernie zmęczony, ale jutro geografia regionalna ...
Mufka zbliża się wielkimi krokami - a ja odwołałem zajęcia woklanme w tym tygodniu ... czyli, że startuję bez rozgrzewki - dobra ... nie takie rzeczy się robiło :D
I dobrze by było, gdyby już był lipiec - wszystkie examiny za mną, przede mną praktyki i poprawki we wrześniu ...
heh ... marzenia ...
motto :
- to jest teodolit - za pomocą lunetki namierzamy cel i wyznaczamy kąt ...
- a gdzie sypie się proch ?
gonna write back this time? Komentuj (9)
:: 30.05.2005 :: 01:40
honey, harry wrote again...
::My Soul says YES::
Przynależę do nich - teraz już jestem tego pewien. Spędziłem całą dobę z ludźmi z Soul Connection ... mogli mnie obrazić, wyśmiać lub zignorować ... nie zrobili tego -> przyjęli mnie do swojej grupy i sprawili, że poczułem się na prawdę fantastycznie ... dlatego też tę notkę w całości dedykuję moim nowym znajomym ...
And there came the Voice from Heaven ...
And It filled their hearts with singing ...
motto
dzisiaj bez motta - notki upamiętniające ważne chwile, motta, jako odrębnej instytucji literowej, nie wymagają ...
gonna write back this time? Komentuj (2)
:: 31.05.2005 :: 00:27
honey, harry wrote again...
::Elaborate Lives::
Kolejny, męczący dzień dobiega końca ... jutro rozpoczyna się sesja ... Dzisiaj biegałem za wpisami - nie wiem, czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę jak wiele problemów może robić studentowi uczelnia ://// po godzinnej batalii, jaką stoczyłem z zębatą blond - wariatką w studium WFu (poszło o to, że, ponieważ nie przepisali mi jednej godziny z WFu z brudnopisu, brakło mi jednej godziny wogóle do zaliczenia semestru ... rada dyżurującej brzmiała więc : trzeba zaliczyć w przyszłym roku CAŁY dodatkowy SEMESTR WFu w pełnym wymiarze godzin -> lol) okazało się, że i tak muszę mieć warunkowe dopuszczenie do sesji (oblałem bowiem zaliczenie z geografii politycznej) ...
Cała ta gonitwa zakończyła się około godziny 15.30 ...
... a o już 16 musiałem być na próbie do koncertu na Hożej ...
... o 18 koncert ...
A po koncercie Kasia Łaska coś tam szepnęła każdemu to i owo o jego wokalu - nota bene -> niezwykle zdawkowe i lakoniczne opinie ... ale i tak spoko babka ;)
A później ... o tym, co było później to ja może nie napiszę ... był kebeb, było piwo ... było piwo ... i było baaardzo przyjemnie (wtajemniczona/eni wiedzą o co biega ;D) ... ej ej .. .bo zaraz będzie, że jakiś sprośny jestem ... OOO nie !
Po prostu ...
nieźle się bawiliśmy ... a widok Adriana chwiejącego się po jednym piwie i Tatiany podpierającej Adriana w drodze na przystanek doprowadził mnie do łez śmiechu ...
I dobrze, że zwykle nie pijam alkoholu ... bleee ...
Ale ten blog nudny ... komuś chce się jeszcze to czytać ?
Wzmianka - krótka, lecz fakt pojawienia się jej na końcu notki potęguje jej ważność ... po głowie chodzi mi znowu Soul Connection ... ludzie, muzyka, dusza ... nie mogę się od tego uwolnić ... czuję, że wzmaga się to przedziwne, rozedrgane muzyką uzależnienie ... nowy dom ? nowy cel ? Boże dopomóż mi trwać - chcę iść tą drogą ... nie pozwól mi się poddać, nie daj mi się znudzić ... kiedykolwiek ... już zawsze chcę mieć takiego powera, jakiego mam teraz ...
A już niebawem notka dedykowana egzaminom z ekonomii, kartografii i geografii regionalnej ... otwierma nowy sezon notek ... nosi tytuł : "Letnia Sesja harry'ego"
motto
although I try to hide it - it's clear ...
... my world crumbles when U R not there ...
gonna write back this time? Komentuj (10)