::Never Dive::
"Take a look at the open gate,
walk on and don't be afraid.
Free your mind and what they'll call
is the heart of temptation."


Praca i domy, to jest to, czym teraz się zajmuję. Kończę pracę i jadę do jednego z domów. Przeprowadzam się - od poniedziałku nie będę już mieszkał niedaleko Feminy, w samym centrum. Teraz będę mieszkał niedaleko Asi, bo pokój w pokój. Dania wraca, ale ja nie wracam do Danii. Może jeszcze nie teraz. Ale będzie gliniana popielniczka wypełniona piaskiem na balkonie. Ostatnio duńskie tereny chodziły mi po głowie - spacery nad brzegiem, kiedy wszystko było zamarźnięte, wypady na sztukę i po duńskie fajki do sklepu, chłodne, ciężkie poranki, które dopiero teraz umiem docenić i twarze ludzi zapełniających dom - zawsze było ich pełno, wszędzie. Kuchnia, jadalnia, sale prób, pokój dzienny i te nasze substytuty dormitoriów - korytarz zachodni i słoneczny. A dach był miejscem najsmutniejszego myślenia - od początku do końca kursu tam siedziałem, słuchając muzyki na iPodzie od Kamila i myślałem najpierw 'dlaczego nie?', później 'co teraz?' a pod koniec - 'dlaczego tak?'. I to szare morze i jasne niebo.
Tutaj jest gęsto. Czas się zagęszcza, praca, ludzie, miłość - to wszystko jest zagęszczone i skondensowane. Można tym sobie, co najwyżej, rozjaśnić wieczorną kawę, popijaną z Borzymową. Zaczynamy - korki, praca i muzyka - człowiek sukcesu.





Komentarze:
ownlog.com :: Wróć